Alma Black. Ma 20 lat. Pracuje w małym butiku, w centrum Londynu. W jej domu jest podobnie jak u Melody. Jest osobą bardzo płochliwą i delikatną. Nie chodzi do szkoły. Ma starszego brata Jacoba, który sraktuje ją tak jak jej ojcec. Matki nie znałą, umarła podczas porodu.
Jacob Black, ma 24 lata. Jest typem niebezpiecznego chłopaka, z którym lepiej nie zaczynać. Nie ma dziewczyny. Swoją złość zawsze wyładowywuje na Almie. Uważa, że gdyby nie ona w jego życiu byłoby lepiej.
Przetarłam zaspane oczy i wyskoczyłam z łóżka. Podeszłam do lustra i popatrzyłam na swoje odbicie. Rozpłakałam się. Wyglądałam okropnie, cała w siniakach i ranach, a to tylko twarz. Podniosłam koszulkę i spojżałam na mój brzuch, tam też siniaki. Miałam już dość. Wytarłam łzy i poszłam do łazienki. Umyłam się, uczesałam i ubrałam to:
Poszłam sprawdzić, czy tata jest w domu. Nie było go. Poszłam do kuchni, wypiłam jogurt i sprawdziłam godzinę. Była 7:45, więc spokojnym krokiem ruszyłam na przystanek. Autobus jak zawsze był o 7:55. W autobusie zobaczyłam Michaela. Głośno przełknęłam ślinę i chciałam pójść w głąb pojazdu, ale ktoś mnie pociągnął do siebie. Tym kimś był on. Ze strachem w oczach patrzyłam na niego, a on się tylko zaśmiał.
-Nie patrz tak, bo Ci oczy wypadną. Mam do ciebie sprawę.- Przerwał na chwilę.- Masz mi załatwić 1000 funtów.- Co?! Nie ma mowy. Skąd niby mam tyle wziąć, jak ja ledwo utrzymuje siebie i tatę.
-Nie.- Powiedziałam niepewnie. On tylko zaśmiał się i uderzył mnie w brzuch, jęknęłam z bólu.
-Ja się nie pytałem. Masz mi załatwić te pieniądze, inaczej pożegnaj się z życiem.- Powiedział i wyszedł. Nie dam rady tyle zarobić. Wyszłam na moim przystanku i skierowałam się do willi. Weszłam do środka i usłyszałam śmiechy z salonu, ale kiedy weszłam do pomieszczenia wszystko ucichło. Był tam cały zespół. Patrzyli się na mnie z szokiem w oczach. Nie wiedziałam o co im chodziło. Powiedziałam tylko krótkie 'hej' i ze spuszczoną głową poszłam do kuchni i zaczęłam ją posprzątać. Usłyszałam jak chłopaki wychodzą, a potem zobaczyłam Louisa.
-Melody co Ci się stało?- Zapytał z niepokojem w głosie. Nie wiedziałam o co mu chodzi i zmarszczyłam brwi.- W twarz... Co Ci się stało w twarz?- Zorientowałam się, że rano nie nałożyłam makijażu. Już wiedziałam czemu chłopaki tak na mnie patrzyli
-Emm... Nic mi się nie stało... To tylko parę siniaków.- Powiedziałam cichutko.
-Parę siniaków?! Masz całą poobijaną twarz! Założę się, że masz jeszcze więcej siniaków na ciele!- Wykrzyczał zdenerwowany. Po moim policzku spłynęła łza. Nie chciałam żeby widział jak płacze, więc pobiegłam do łazienki. Zaczęłam tam sprzątać, cały czas płacząc. Po chwili przyszedł Lou i mnie przytulił. Tego mi było trzeba, trochę ciepła od drugiej osoby.
-Chodź. Nie będziesz już dzisiaj sprzątać.- Powiedział spokojnie. Odkleił się ode mnie i poszliśmy do salonu. Cały czas pytał kto mi to zrobił, ale ja siedziałam cicho. Nie chciałam mu powiedzieć, bo się bałam. Bałam się, że ojciec dowie się, że komuś powiedziałam, a wtedy będę trupem. O godzinie 20:00 wyszłam z domu Tomlinsona i pojechałam do domu autobusem. Weszłam po cichu do mieszkania. Zobaczyłam mojego ojca, stał naprzeciwko drzwi z paskiem w rękach. Podszedł do mnie i uderzył mnie nim. Przewrócił mnie i zaczął okładać przedmiotem po plecach.
-Czemu?- Zapytałam cicho, ledwo przytomna.
-Czemu?! Bo nie jesteś moją córką, a teraz ponosisz konsekwencję za matkę. Nigdy nie traktowałem cię jak moje dziecko, bo nigdy nim nie byłaś. Jesteś bezwartościową szmatą, która pewnie puszcza się z pierwszym lepszym.- Dalej nie słyszałam jego krzyków, bo straciłam przytomność.
Kiedy się obudziłam, leżałam na podłodze. Całe plecy mnie bolały od tego pasa. Poszłam do kuchni i spojrzałam na zegar, była 01:28. Skierowałam się do łazienki. Kiedy siedziałam w wannie, zobaczyłam na półce żyletkę. Wzięłam ją do ręki i zaczęłam się nią bawić. W końcu przyłożyłam ją do nadgarstka i zastanawiałam się czy to zrobić, nigdy tego nie robiłam. Po chwili zastanowienia, przecięłam moją delikatną skórę. Syknęłam, z nadgarstka zaczęła się lać krew. Zrobiłam jeszcze parę kresek i wyszłam z wanny. Potem opatrzyłam rany i poszłam spać.
"W tym samym czasie oczami Almy"
Siedzę u siebie w pokoju, jeżeli to można nazwać pokojem, jeden materac i stara szafa. Przebrana w piżamę, czytam książkę. Nagle do mojego pokoju wchodzi Jacob.
-Ubieraj się. Idziesz zemną na imprezę.- Powiedział i wyszedł. Wiedziałam, że nie mogę się mu sprzeciwić. Podeszłam do szafy i ubrałam to:
Wyszłam z pokoju i poszłam do brata.
-Nie masz nic lepszego?- Zapytał z irytacją w głosie. Ja tylko pokiwałam głową na "nie". On tylko fuknął coś pod nosem i pokazał gestem dłoni, że mam iść zanim. Weszliśmy do auta i pojechaliśmy do klubu. Bez kolejki wpuszczono nas do środka. Jacob poszedł się napić, a do mnie podszedł jego kolega. Czuć było od niego alkohol. Zaczął mnie macać. Chciałam sią mu wywać, ale był zasilny. Naszczęście udało mi się wyrwać, odrazu pobiegłam do wyjścia. Będę miała wpierdol... Zaczęłam biec przez puste ulice, ale wpadłam na kogoś. Był to wysoki, farbowany blondyn. Miał na sobie czarne spodnie , białą koszulkę i szarą bluzę.
-Hej. Stało się coś? Czemu płaczesz?- Zapytał. Dopiero teraz zorientowałam się, że płaczę. Wstałam i zaczęłam oglądać się za siebie.
-Boisz się czegoś?- Ja tylko pokiwałam głową na "tak". -Hej nie masz się czego bać przy mnie. Jestem Niall, a ty?- Dziwne, ale przy nim czuję się naprawdę bezpieczna.
-Alma.- Uśmiechnęłam się do niego.
-Chodź. Mieszkam niedaleko i zapraszam cię na cherbatę.- Ruszyliśmy w stronę jego domu. Niall zrobił cherbatę i rozmawialśmy cały wieczór. Pozwolił mi u siebie spać. Poszłam do łazienki, umyłsm się i ubrałam rzeczy od Nialla. Skierowałam się do pokoju gościnnego i położyłam się do łóżka.
Zasnęłam po 20 minutach.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
PRZEPRASZAM ZA BŁĘDY
No tak oto rozdział 3. Mam nadzieję, że się podoba i przepraszam, że tak późno. Nie miałam czasu go skończyć i dodać. Aha i byłoby miła gdyby ktoś to skomentował, bo to naprawdę tylko chwila dla was.




genialny rozdział<333333333333333
OdpowiedzUsuńdodawaj je szybciej bo nie mogę się doczekać następnych?
Jestem ciekawa kiedy się dowiedzą chłopcy o tym że dziewczyny są bite i przez kogo???? szybko dodawaj next'a bo nie wytrzymam<333333333333333333333
Nawet nie wiesz jak się cieszę, że Ci się podoba. Dziękuję, za ten komentarz =3
Usuń